Wyjście do pubu, klubu czy na domówkę jest powszechnie kojarzone z przyjemnością, spotkaniem ze znajomymi i zabawą. Niestety niekiedy zdarza się, że zabawa poniesie nas za daleko, a wtedy nie jest trudno o wypadek. Jakie są najczęstsze, niebezpieczne sytuacje na imprezach?

1. Omdlenia

Gdy zauważysz, że ktoś niekontrolowanie upada lub leży nieprzytomny natychmiast interweniuj. Omdlenie to zwykle efekt niedotlenienia, ale może to być coś poważniejszego. Zwykle po chwili omdlenie powinno przejść samo, ale nie można przejść koło niego obojętnie. Najlepiej ułożyć chorego w pozycji horyzontalnej i podnieść jego nogi nad poziom klatki piersiowej to powinno spowodować napływ krwi do mózgu. Omdlenia nie wolno ignorować. Po takim zajściu konieczna jest wizyta u lekarza. On pokieruje pacjentem dalej, możliwe, że skieruje go nawet na badanie echa serca.

2. Wymioty

To chyba najpowszechniejszy objaw przesadzenia z ilością alkoholu. Zwykle nie ma w tym nic co powinno nas niepokoić. Nadmiar alkoholu prowadzi do zatrucia pokarmowego, więc organizm stara się go pozbyć. Gdy widzimy, że kogoś dopadła ta przykra przypadłość zaoferujmy coś ciepłego do picia – gorzką herbatę, miętę lub po prostu przegotowaną wodę. Mimo wszystko powinniśmy zacząć się martwić, gdy wymioty nie ustają i chory traci przytomność. Wtedy należy wezwać lekarza.

3. Przedawkowanie

Na niektórych imprezach obecne są narkotyki. Jeśli je zażywasz to powinieneś się dobrze obserwować. Nagły ból kończyn, skurcze, ból w klatce piersiowe, zawroty i mdłości to oznaki, że trzeba zrobić sobie przerwę. Uczul swoich przyjaciół, że źle się czujesz i być może będziesz potrzebował profesjonalnej pomocy. Większość przypadków dotyczących przedawkowania nie oznacza śmierci, jednakże trzeba być czujnym i wezwać karetkę tak szybko jak to możliwe. Pamiętaj, że grożą ci poważne problemy ze zdrowiem, a szczególnie z sercem, które nie są łatwe do wyleczenia, szczególnie gdy przydarzy się zawał. Rehabilitacja po zawale jest konieczna i bardzo mozolna, więc lepiej być czujnym.

4. Używki to nie jedyny problem

To, że nam szkodzą jest oczywiste, ale podczas imprez, szczególnie masowych, mamy jeszcze jeden powód do zmartwień. Stres. Zwykle wychodząc z domu planujemy się odstresować, ale w dużych skupiskach ludzi nie jest trudno o panikę. Wystarczy żartowniś, który „ostrzega” przed pożarem, aby tłumy pobiegły do wyjścia tratując wolniejsze osoby. W takim przypadku najlepiej postarać się odejść jak najdalej od panikującego tłumu. Zwykle na imprezach masowych jest wiele wyjść, ale tylko jedno jest oblegane. Poza tym odseparowanie się da nam szansę na rozeznanie się w sytuacji. Jeśli pożar lub inne niebezpieczeństwo nastąpi to organizatorzy pomogą Ci wydostać się miejsca imprezy, a jeśli go nie ma to… po co uciekać?

5. Sport to (nie)zdrowie

Polacy oszaleli na punkcie uprawiania sportu. Biegają, tańczą, jeżdżą na rolka i rowerze. To bardzo dobrze, bo o kondycję warto dbać, ale nie można zapominać o odpowiednim przygotowaniu się do wysiłku fizycznego. Szczególnie popularne jest grupowe bieganie. Maratony odbywają się w niemal każdym mieście, bo i chętnych jest coraz więcej. Szczególnie w Warszawie i Poznaniu maratończycy mają pole do popisu. Jednak muszą oni uważać na serce, bo to ono jest najbardziej zagrożone podczas biegania. Przed maratonem warto więc zrobić próbę wysiłkową w Poznaniu albo Warszawie, po której sprawdzimy czy nasz organizm jest przygotowany na wielogodzinny bieg.