Kilka słów o wiejskich podstawówkach

0
29

Dawniej, kiedy szkoły budowano wszędzie gdzie tylko się dało, nikt nawet nie pomyślałby, że dziś światem będą rządzić zupełnie inne tendencje, które nie tylko prowadzą do zamykania małych i nierentownych szkół, ale też do pozbawiania dzieci szansy na edukację. Wszystko oczywiści tłumaczy się wystąpieniem niżu demograficznego, a co za tym idzie – brakiem wystarczającej liczby chętnych do nauki. Co ciekawe, właśnie taki stan powinien z zasady wpłynąć pozytywnie na poziom kształcenia w małych klasach i szkołach. Wiejskie podstawówki, jakkolwiek potrzebne, są dziś więc traktowane nieco po macoszemu, bo przecież jaka to dla urzędnika różnica, czy dzieciak pójdzie do szkoły na piechotę, czy też rodzic będzie musiał go zawieść do sąsiedniej wsi, a po południu odebrać. Trudno powiedzieć, jakie skutki przyniesie likwidacja małych szkół w przyszłości, kiedy ich absolwenci będą starać się o pozycję na rynku pracy. Jedno jest pewne, dzisiaj ma to negatywne skutki względem rodziców i dzieci, które do takich szkół uczęszczają.