Mieszkanie już czeka, dom się buduje. Odpowiedzmy sobie zatem na bardzo ważne pytanie, jakim jest pytanie o światło w mieszkaniu. Pytanie to nie jest bezpodstawne, ponieważ jak dowodzą badania psychologiczne, choć nie tylko, ilość światła w naszym mieszkaniu determinuje nasze samopoczucie do wysokiego albo niskiego niestety.

Oczywistym jest, że duża ilość światła, zwłaszcza światła naturalnego to dla nas, ludzi, ale również dla innych istot żywych takich jak zwierzęta i rośliny, ma znaczenie i niebagatelny wpływ na prawidłowe funkcjonowanie tychże organizmów.

Wiadomo, że niektóre mieszkania są zbudowane właśnie w taki sposób, aby wpadało do ich wnętrza jak najwięcej światła, ale są również takie które pod kątem swojego ustawienia geograficznego, nie mogą niestety liczyć na zbyt dużą ilość dobroczynnego słońca w środku. Wtedy na arenę wchodzą okna. Każdy dom czy mieszkanie powinno być wyposażone w okna, które są dostatecznie małe, by nie wpuszczać zbyt wiele chłodu, ale wystarczająco duże, by wpadało przez nie dużo dobroczynnego światła. Musimy zadbać o to, by, jeśli to oczywiście leży w naszej gestii, nasze mieszkanie czy dom było pełne światła, a okna na tyle duże, by to światło wpuszczać. Niestety, często jest tak, że nie ma możliwości wpływać na wielkość okien i luk okiennych, ale musimy godzić się z odgórnym projektem architekta.

Możemy jedynie zdecydować się na dane mieszkanie albo nie. Co więc robić, by jednak nie mieszkać w swoistej piwnicy. Sposobów jest kilka. Przede wszystkim w miejscu, gdzie jest najwięcej słońca, urządzić salon i nie zawieszać w nim firanek, a jeśli już to takie, które przepuszczają dużo słońca. Drugi sposób, to zawieszenie makaronów, czyli firanek w postaci sznurków. To nie zabiera dużo pieniędzy ani dużo czasu a może być naprawdę doskonałym sposobem na wpuszczenie światła do wnętrza. Kolejna sprawa to sypialnia. Musi być w miejscu, gdzie tego światła jest mniej, bowiem zawsze śpi się lepiej w miejscu, gdzie jest chłodniej.